sobota, 12 grudnia 2015

Miłość

Och, odpowiedz mi, jeszcze mnie pamiętasz?
Przyjdź, przypomnę Ci i sprawę sobie zdasz
Jak bardzo krzywdzisz, nagle zauważasz
Jak bardzo ślepo, Cię kocham ma luba.
Wiarę w to mam, Tyś jest świata chluba.
Co zechcesz Ci dam, ty będziesz ma duma.
Będziesz mi damą, całym moim światem
Nie sobie samą, życia mego światłem
Twarz w końcu mam, choć samotnie stałem,
Już uśmiechniętą, do Ciebie przyszedłem,
Bo sprawę tą mam, wreszcie powiedziałem,
Wreszcie domkniętą, że Cię pokochałem.

czwartek, 22 października 2015

Rebus taki, kim jest drugi? Czy to miłości wszystkie smaki?

przestań mi w życiu smęcić,
bo się pokłócimy,
nadal będziesz dookoła mnie się kręcić?
niedługo zobaczymy!
razem, a naprzeciw stajemy
nie pojmujesz, co znaczą moje czyny,
żyć razem jakoś radę dajemy,
nie zrozumiesz o czym są te rymy,
nie zauważyłeś jak wrodzy się stajemy,
nasze relacje pokryły czarne dymy,
jednocześnie, razem, nawzajem mówimy "frajery",
i tak, jesteśmy nimi,
ona miała na imię Rosemary?
nie ważne imię, lecz nasze czyny!
chciałeś zbudować swoje tory,
okaleczyłeś to drzewo,
zerwałeś z niego za dużo kory,
patrzysz w prawo, kłamiesz w lewo,
nie czekam aż usłyszę chociaż "sorry".
od początku byłeś ze mną,
lecz pogubiłeś się,
opuściłeś drogę swą,
powiedziałeś kiedyś już to,
mówiąc to prosto,
ciągnie do tego Cię,
choć nie pamiętasz kto,
z tego nas wyciągnie,
to wiedz nadal jedno,
ja wciąż pamiętam że,
czekamy na swą damę,
ufam że nie musimy godzić się,
by nadal dawać radę!
jeśli to ma tak potoczyć się,
i z Tobą się nie pogodzę,
to proszę Cię,
uwolnij temperament,
wiem że to Cię zmotywuje,
gdy stworzysz tu zamęt,
ja Ci w tym tańcu dorównuję,
i szczęście tylko czuję,
odprawiając ten taniec
robimy to wspólnie,
Tobie też to pasuje,
Każdy z nas osobno, lecz ten sam,
ten los kuje,
Czy to Ty, czy ja,
nikt już tego nie pozna,
to i tak mało da,
choć skończyć to można,
to na nic się zda,
nie opanujesz każdego z osobna,
jest tu osoba potrzebna,
ta konkretna i właściwa,
będzie ta dama, bardzo pomocna,
nasza panna urokliwa,
nie może być wstydliwa,
choć widzisz jednego, jest nas dwóch,
to jest ta natura gorliwa,
spróbuję zrobić ten ruch,
byle to nie był przypał,
to jest mój duch,
to on tak gniewnie słowa sypał,
powiedz mi że jestem zuch,
coś czuję że to będzie wsypa,
nieprzewidziany ruch,
zaraz to będzie stypa.
w jeden tylko sposób dowiem się,
zagłębisz się w to wszystko,
powiem to tylko do Ciebie,
lecz niezbyt szybko,
przygotuj się,
jesteś gotowa?
wiedz że kocham Cię...
...
osłabłaś, przewróciłaś się?
...

środa, 21 października 2015

A teraz poznajemy się bliżej...

Mówisz siema ziomek, czołem, cześć
mówisz: stary, ja Cię znam!
A to tylko jedna część
to nie wszystko co dla Ciebie mam
chcę jeszcze, zaskoczyć Cię,
myślę że akurat radę dam
i pamiętaj mój kolego, że
to wcale nie ja zmieniam się,
to tylko Ty,
od dziś widzisz lepiej mnie,
jedną jednak radę Ci dam
lecz nie spoufalaj się
dystans do siebie mam,
lecz Twój żart zły denerwuje mnie.
lubię krytykę, byle podstawną,
tak bardzo, jak wielu moich znajomych
traci sylwetkę postawną,
silny charakter
i duszę hardą
przed głupotą
bronimy się gardą.
i nie mów mi,
czemu minę masz marną,
ja wiedziałem przecież
straciłeś siłę sprawczą,
my nie chwytamy już za lemiesz,
dzisiejsze dusze ze światem już nie walczą



mala mala mala mala
mal mala mala Maja?
Nigdy Cię nie zapomnę,
jesteś dla mnie niż inni lepsza,
bo wiesz gdzie to wzięło swój początek
wiesz komu chcę mówić ukochana,
zrozumiałaś choć to smutne
dla mnie to jedyna jasna gwiazda dana
Ty jednak rozumiesz i wiesz,
kim jest moja dama,
ostatnio doskwiera mi smutek
moja dusza czuje się sama,
każda we mnie emocja już dojrzała
i posłuchaj mnie dziewczyno, każda
która usłyszała od niego kiedyś "HEJ MAŁA"
i on powie że kocha Cię,
mówi zdrobniale,
cieszycie się ,
niech to się rozwinie,
rośnie okazale,
a potem idzie do innej
wybacz mi za nich to
to jest głupota nasza
lecz musisz zrozumieć że,
tu wychodzi inicjatywa wasza,
jeśli już spotkamy się,
nigdzie nas nie puszczajcie,
z całych sił swoich mocno trzymajcie,
z całej duszy swojej dogłębnie poznajcie
z całego serca swego na zawsze pokochajcie
bo to nie zdarzy już się,
być może to jest idealne?
wielu z nas,
wiele razy próbuje,
i zauważcie,
której on szczerze za istnienie podziękuje,
a której
suche, było miło dziękuję
to jest nasze przepraszam
i oczekujemy tego samego
i kolejną radę już dam
mówisz że potrzebujesz uczucia tego?
nie wiesz co mówisz,
zbuduj coś trwałego,
nie krótkiego i gimnazjalnego.

sobota, 3 października 2015

Dzisiejszy Tygrys Gniewu

Pamiętasz? Opowieść o Tygrysie?
Się denerwujesz! Już coś Cię gryzie?
Opowiedz mi, jak to nie idzie,
Mnie też oskarżasz, choć ja z Ciebie nie szydzę!
Opowiadasz, jak to nie masz ciężko!
Zwykły z Ciebie nastolatek stereotypowy.
Oj przepraszam! Dzisiaj już typowy!
Krzyczysz że nikt Cie nie rozumie
Opowiadasz takie "życiowe" mowy
I choć ich nie pojmujesz,
Do każdej okazji - cytat "życiowy",
Komuś skradziony,
Lecz przejrzyj na oczy!
Rozejrzyj dobrze się!
Widzisz groźnego Tygrysa?
Nie, tylko mnie!
I wiedz, że nie Ty,
Lecz ja jestem zły!
I wątpię czy kiedyś zrozumiesz,
Że słaby jesteś póki się nie opanujesz.
Nie gdy denerwujesz,
Podbitym okiem kogoś mianujesz,
Innym uderzeniem łaskawie "honorujesz"!
Należy walczyć z Tygrysem!
I wiem, że nie zmienisz tego z dnia na dzień,
Gdyż to nie jest sen.
Potraktuj to poważnie,
To nie internetowy mem,
Rozpocznij tą walkę...
I nie patrz na mnie!
Znajdź w tej walce własną pasję.
Bo to pasja,
Dobroć napędza.
Kontrast Twej pasji i złości,
W dobroci utwierdza.
To właśnie pasji,
Codzienny spokój zawdzięczam.
Zdradzę Ci sekret:
To Ty jesteś swym Tygrysem,
I póki tego nie zrozumiesz,
Tygrysa nie opanujesz.
Lecz gdy już to pojmujesz,
Władzę nad samym sobą odzyskujesz!
Lecz przyszłość przewiduję,
Gdyż kołem ona się toczy
I ja już tylko oczekuję,
Jakie gniewne żarty o tym wysnujesz,
Gdy tego nie zrozumiesz.

czwartek, 23 lipca 2015

Tęsknię za ludźmi.

Jestem niczym
Nie istnieję
Z wielu rezygnuję
Ku końcowi temu
Ciągle maszeruję
Źle mi, źle się czuję
Powiem Ci czemu to niszczy
Brak możliwości
Zostawia połać zgliszczy
Jeszcze się trzymam
Choć nadzieję mam
Nie próbuję
Z depresja, miast Tobą chadzam
Ja tęsknię nie zapominam
Coraz więcej blokuję
Się cały czas wyniszczam
Już wiem jak źle jest
Gdy w moment nie trafiam
Mam nadzieję, że potraktujesz to jak test
Jak bardzo Cię pragnę i zapewniam
Mimo że krótkie jest
To na to poszło pół życia
Pytam czy mogę
Przed drzwiami stoję
Jedynie Cię błagam
Powiem to
Choć się boję
Powiem, bo
Wszystko z tym wiążę
w kółko obok krążę
Czuję w plecach noże
Gdy na przerwach widzę Cię
Żal ściska serce me
Choć nie chcę, to widzę
Ciebie i osobę
Która kontroluje noże te
Trudne wydawać by się mogło
To jednak chcę ujrzeć Cię
Otworzyć szeroko to okno
Gdy myślisz tylko o mnie
Nie muszę w oczach Twych
Wyglądać wspaniale
Wystarczysz Ty w oczach mych
Pragnę mówic Ci "Kochanie", ale
gdy do mnie należy pierwszy ruch
Często nie ruszam się wcale
Choć odważny mój duch
To jednak przy tobie hart tracę

piątek, 12 czerwca 2015

To jest zwyklejsze, normalniejsze. Albo jednak nie, odwaliło mi po przepisaniu.

Kupiłem bejsbolówkę
Przestałem ukrywać się
Więc też i zatem
Za wiele mówiłem
Temat przemłóciłem
I źle się poczułem
Się nie wyspałem
Jakimś cudem zdałem
Problemy w życiu miałem
I sobie sprawę znowu zdałem
Że Cię pokochałem
I problemy moje
Choć się stawiałem
Nie opuściły mnie
Prawie poddałem się
I źle mi nadal
Choć ustałem
Czynu tego dokonałem
Piszę że
'Napisałem"
Choć to nie wydarzyło się
Spraw nie przemyślałem
Niech to uwolni mnie
Odpowiedź już dałem
Błagam o to Cię
Choć wiem
Że nie zdajesz sobie sprawy
Czy mówię prawdę czy łżę
Nie wiesz
Czy stało
Czy dzieje
Czy wydarzy się
Jedynie proszę
Uszczęśliw mnie
Nie porzucaj teraz mnie
I mi błagam zaufaj
Obejrzyj się
Szukam Cię w Chaosie
Poszukaj
Na Odrzuconych stosie
Ja z niego wychodzę
Choć ledwo teraz się czołgam
To jednak wiedz że
Radę dam
Powstanę
Jednak
Się nie zmienię
Rozbij mnie w mak
Odnajdź tę
Maleńką niczym ja
Twojaą we mnie cząstkę
Ona nie jest nikomu przeznaczona
Wierzę że
Nie zawiedziesz mnie
Zaopiekuj nią się
Bo o onią dba się
Gdy nadejdzie czas
Zobaczysz że
Także taką masz
I odwdzięcza się
Gdy jej coś dasz
Nie spostrzeżesz się
Ona przez cały czas
Się podziela
I dalej przekazuje
Jest to chwila niema
Się to ukazuje
Non-stop cząstka oddaje
Z nawiązką
Co dostaje
Lecz niezauważa tego się
Dlatego
Ujrzyj mnie
Nie zawiedź mnie
Zaopiekuj mną się
Gdy taką ujrzę Cię
Się zagłębię
Utopię
W Porządku Chaosu

czwartek, 21 maja 2015

Czuję się groźnie... i źle

Posłuchaj mnie!
Nie chcę kląć!
Nie wiem czy powstrzymam się
Lecz słowa sącząc...
Niee, to nie spełnia mnie!
Nigdy nie będziesz musiała klęknąć
Czekam aż wypłynie
Zawsze mięknąc
Patrzę na Ciebie,
Nie chciałbym nigdy siepnąć
Ciebie czymś po twarzy
Tylko dotykając
To mi się marzy
Życie poświęcając
Poczekać aż będziemy starzy
Wiele szczęścia mając
Pójdę do Ciebie niedługo
Przywitam się kłaniając
Choć jestem szalony
w szranki stając
nie jestem spalony
Innych nie wyprzedzając
Spełni się o czym marzę
Jakimś cudem wygrywając
Za to mnie nie ukarzesz
Podpis Twój "Pysia"?
Spójrzmy w swe twarze!
Jesteś poważna?
Ja z pamięci nie wymażę!
Niech podpowie mina ma!
Za nic nigdy nie karzesz...
Proszę stań sie ma
Jesteś zawsze dobra
Od zawsze ma luba
Rzadko patrzę w o czy Twe...
Choć jestem jak huśtawka
Nastrojów
To Twoja kreacja wszystkich
Strojów
Przebija wszystko inne
Nie wiem czy
Podobam Ci się
Czy choćby tylko
Pamiętasz mnie
O nie nie
Ja pamiętam o Tobie
Skupić się nie mogę
I Cię proszę
Gdy zapukam do drzwi
Choć zapłaczę
Nie odmawiaj mi
Przed Tobą ja klęknę
I czy mój plan się spełni
Już teraz czuję że pęknę
Tyle się myśli kłębi
Wysłuchaj mnie
Mówię To podczas pełni
Boję się
Leci ten przekaz prosto z głębi
"Kocham Cię"
Ta myśl mnie nakręci
Bym nie poddał Się
I marzenie się spełni
Nie oddam nikomu Cię
Ooooo nie...

środa, 13 maja 2015

Bękart Dążeń i Marzeń

Choć nie jestem tutaj sam
Jesteś tu Ty
Jestem i ja
Czuję się sam
I choćbym zadał kłam
To stety lub nie
Sam ze sobą nie radzę sobie
Wytrzymać już nie mogę
I wiedz że w kółko bezsilnie chodzę
I wiedz że sam nie poradzę sobie
I wiedz wewnętrzną walkę toczę
I wiedz nie muszę lecz mogę
I wiedz że chcę i pragnę
I wiedz kocham się w Tobie

Ref.

Podniosę spod nóg każdą kłodę
Zbuduję ze wszystkich dom
I wiedz od Ciebie zależę
Czy w dobre cele mierzę
Przy kim się zestarzeję
Kogo nazwę przyjacielem
Czy Śmierć co czyni dobre
Czy ta co czyni złe
Czy tu z chęcią wrócę
Jeszcze nie wiem
Nie da nic
Domniemywanie
W życiu zayrzymałem się
Proszę Cię
Już działasz na mnie
Pragnienia i chęci
Marzenia

Ref.

I choć to nie moja scena
To gra nie będzie denna
Będzie senna
I wielce zmienna
Przekonać Cię ma
Jak wielce męczy mnie
Szukanie odwagi w sobie
Przeskakuję z nogi na nogę
To choć nadal stoję
To nadal wierzę
Że przytulisz naprawdę mnie
I powiesz dwa słowa te
Odważyłeś się
I dodasz jeszcze
Zawalczyłeś o mnie
Ja także pokocham Cię

---*---*---*---*---*---*---*---*---*---*---

Ref:
To Bękart Dążeń i Marzeń
I choć to nie przypadek
To dąży uparcie
I marzy wytrwale
Brak mi odwagi
Lecz już coś robię
Już zrobiłem
Pierwsze kroki poczyniłem

wtorek, 12 maja 2015

Dwa słowa - odważę się? - lecz kiedy...

Co dzień
Patrzę w lusto
I choć
Ciężko
Z tym mi
To
Widzę upadek
Swój
I choć jestem
Twój
Proszę Cię
Przyjdź
Do mnie
Wejdź
W życie me
Będziemy żyć
W sobie
Błagam Cię
Ostatnio zwracasz trochę
Uwagi na mnie
Odezwać się mogę
I choć
Przed Tobą stoję
Proszę chodź
Gdzie prztulisz mnie
I będe mógł
Pocałować Cię
Odwzajemnij to
Co ja czuję
Błagam Cię
Przed Tobą klęknę
Jaki jestem
Takim się ukażę
Od zawsze marzę
Być powiedziała
Dwa słowa te
Kocham Cię
-
Odważyłeś się!

niedziela, 26 kwietnia 2015

Strach

Boję się
Ja tego nie zrobię
Boję sie JEJ
Tak, to ona
Tej niezapomnianej
Wspominanej
Która zapomniała o MNIE
Choć próbuję i staram się
Oooo nie
Nie odważę się
Akurat jeszcze nie
Nie wiem czy mogę
Ale wiem iż chcę
Tego tylko pragnę
O tym marzę
Choć na wyciągnięcie ręki
Ból sprawia lekkie jej drgnięcie
Stara rana się otwiera
Brud pamięta i przywiera
Zaraża
Spowalnia
Zakaża
Sprawia gorączkę i brak sił
I choć się mawia
To nie jest trudna sztuka
To nadal sposobu szukam
Jak stłumić to co we mnie głęboko mam
I nikt nie wchodzi tam
Choć ktoś wie
Gdzie to znajduje się
Wie
Co znajduje tam się
Ten głęboki strach
Spowalnia mnie
Tylko Ona
Sprawi że uwolnię się
Błagam o Losie
Błagam Cię
Spraw tę radość mi
Spraw że mnie uwolni
Że przejdę z nią się
Przespaceruję
Nie ucieknę więcej
O tym pragnę
O tym co zniszczyłem
Utraciłem
Szansę zaprzepaściłem
Choć chciałem
Miłością cieszyć się
Tego nie wsparłem
Przegrałem
Następnie nie powstałem
I choć chciałem
Teraz się odważyłem
Zapragnąłem
Odzyskać co utraciłem

sobota, 18 kwietnia 2015

Dziwne COŚ .-.

Cwancwiś
Fajny miś
Wyjdź z domu
Się tam nie kiś
Może spodobasz się komuś?
Komuś fajnemu?
Lub sprawisz wrażenie
Osoby niż jesteś
Innej
Lecz mow co chcesz
Swe plany miej
I proszę Cię
Eyyyyyy!
Posłuchaj mnie
Proszę Cię
Przytul mnie.

środa, 18 marca 2015

Odpoczynku...

Powoli męczę się,
Ścisłości gwoli,
Zaproś proszę mnie,
To się roznosi,
Gdy ujrzę Cię,
Spraw przyjemność mi,
Wezmę Cię,
Odpocznijmy,
Tam gdzie,
Odsapnijmy,
Jeszcze nie Byliście,
Gdzie się nie spotkaliśmy,
Zrozumiesz wtedy że,
Choć inne spotkawszy,
To ja Ciebie,
I się w nich zakochawszy,
Tylko i po prostu chcę,
I bliżej poznawszy,
To ucieszę się,
Proszę, odpocznijmy,
Gdy przyjemność tę,
Zostańmy tylko my,
Sprawisz mnie,
Odsapnijmy,
I nie powiesz nie,
Uspokójmy się,
Nie stójmy, kocham Cię,
Zwolnijmy, zauważ mnie.

poniedziałek, 16 marca 2015

Czy mnie wpuścisz?

Kiedy jestem sam
We wspomnieniach się zatapiam
I mordkę gdy mi smutno
Szeroko na myśl o tym zacieszam
Gdy sobie przypomnę
Ciebie gdy me oko cieszysz
Lecz wiem że się zdziwisz nie ucieszysz
Gdy wtedy mnie zobaczysz
Lecz olewa mnie to
Tak jak kiedyś Ty mnie
Lecz pragnę poinformować Cię
Twój dom najdalej
Za dwa lata odwiedzę
Chciałbym podejść bliżej
Lecz prędzej z siebie wyjdę
Niż moje marzenie teraz spełnię
Nadal na Twój widok zamilknę i mięknę
Lecz gdy mnie zechcesz
Ze szczęścia pęknę
Lecz nadal gdy na mnie spojrzysz to się odwrócę
I wielce się tym smucę
Odwagi wciąż mi brak
Lecz nadal się ze sobą kłócę
Tak cz nie
Czy cś teraz zrobię

niedziela, 15 marca 2015

Mam doła

Dlaczego
"Miej wyjebane a będzie Ci dane"?
Jeszcze czego
Lepiej jeśli
Będzie mi dane
Móc mieć wyjebane
Gdy upadam zawsze wstanę
Lecz uczucia nie są wtedy same
Wkurza mnie gdy lecisz w fame
Wywrócisz kiedyś na tym się
Zburzę kiedyś uczuć tamę
Nie hamuj mnie
Gdyż sam tego nie zrobię
Wtedy ucieknę
Myślałeś że co?
Zrobię Ci krzywdę?
Twoje niedoczekanie
Zaszyję w najgłębszym cieniu się
Przypomnę sobie jak to było przy mamie
Pomóż mi proszę ciągnąć te sanie
To na śniegach depresji
Nie musi dziać się
Niech żadne marzenie czy pragnienie
Cię nie skusi
nie jesteśmy tacy różni
Obaj trochę próżni
Za to bardzo samotni
Także wielce smutni

wtorek, 10 marca 2015

Miah

Miah, nic ciekawego,
Kolejny dzień bez weny ale jak zawsze z motywacją bez determinacji
Meh
Coś spróbuję napisać
Znów nie jestem sam.
Przyjaciół wokół mam,
Może pójdę tam,
Ale dzisiaj wyjątkowo sam.
Męczy mnie ta osoba,
Choć szans mi brak,
Po odzew odwagi,
Zasiej mak.
Mnie olewa,
Dla mnie jest jak EWA.
W morze ucieknę jak mewa
I choć krew mnie zalewa
I dusza we mnie krewka
To się nie odważe,
Mimo że o tym marzę,
Z nią w morze wypłynąć,
Razem z nią zatonąć.
Zrobić tego nie mogąc
Robię nic,
Bezczynnie stojąc,
Nogi nad brzegiem mocząc.
Myślę w biegu się pocąc,
Że prędzej mógłbym się pociąć,
Niż zrobić ten krok trudny.
Nadal jestem smutny,
Zawsze w obyciu trudny.
Swój miecz kujmy.
Razem w burzy stójmy.
Innych się nie bójmy.
Razem ja i Ty,
Powiedzmy My.
Sami, nie samotni,
W tłumie stoimy.
Uwierz że jest mi ciężko,
Chcę pójść prędko,
Przywitać Cię,
Przyjmij do serca mnie,
Ja od lat już tęsknię...

wtorek, 13 stycznia 2015

No_Name

Kumpli mogę zebrać jak kiść
Opada ten liść
Brakło sił by iść
I choć to się nada
To jednak nadal mało
I przypomniała mi się rada
Choć potem węża zdradzieckiego
Wydała się zdrada
To jednak się nadała
Zasiałem ciszę niczym mak
Wszystko poszło nie tak
Inaczej to przemyślałem
Zamysły odmienne miałem
To jednak takim się stałem
Obdarzony niesmakiem
Wariat niewydarzony
Niepamięcią schańbiony
Z chaosu stworzony
I wolną ręką
Z domu niewoli wyprowadzony
Psychicznie wykorzystany
I choc nie powienien
Poszedł z życiem w tany
Mi to winien
Chwilą się nasycę
Jak sól na rany
Nie potrzebuję
Z angielskiego FAMOUS famy
Raczej nie famy
Tylko fata
Potrzebuję fata zdjąć
Życia fata
Po tym spotkaniu
Mi przyjaciółką jest podłogowa mata
Depcząc serce
Niczym leśną ściółkę
Lecz to tylko moja strata

wtorek, 6 stycznia 2015

Jak nazwę, nie wiem, lecz pokazać to pragnę

Przyłącz się
Zaspokój mnie
Rozwesel mnie
Zrób to co lubię
Choć nie potrafię
Czy może, (ehhh nieważne)
Nie mogę
Chcę uśmiechnąć się
Tylko do Ciebie

Za każdym razem gdy
Nie będę widział Cię
Nie spełnię się
To zamknę się w sobie
Przepełnię się
Zasmucę
Zachmurzę
Chcć stracę
W dół sam się strącę
W ciszy też zatracę
W pasywnym smutku zapłaczę

Gdy nikt nie rozumie
Czego potrzebuję
Co tracę
Za czym tęsknię
Czego pragnę

Życie mnie hamuje
Siebie sam powstrzymuję
Robić to muszę
Nim się otworzę
I choć tego pragnę
Niezmiernie
To personę sprawdzę
Przetestuję
To robię
Gdyż rzeczy lubię
Których po mnie
Nie spodziewasz się

Jestem bardziej miękki
Niż wydawać mogę się
Choć twardym staram pokazywać się
Jak inni
Tylko po części myślę
Własne tory tworzę
Nie wystarczy własną drogą iść
Własneg losu kucie
Coś trwałego stworzyć chcę

Choć idzie to powolnie
To jednak komuś
W końcu pokazać się chcę
Jakim jestem
Bez złudzeń
Nie spodziewaj się
Zgadnąć nie uda Ci się
Wy macie
Ślepe oczy
Bić Wy się umiecie
W jeden sposób
Jednak pomyślcie
Że na sposoby inne
Robicie krzywdę też

Gdy od tego ucieknę
Na swoje postawię
Własną ścieżką odejdę
Nic po mnie nie będzie
Gdzie jestem i tak się dowiecie
Więc nie szukajcie
Nie zatracajcie się

Historię poznajcie
Choć długa to przeczytajcie
Dowiecie się że
Tylko pragnę
Że gdy przytulisz mnie
Sprawisz że poczuję dobrze się
I proszę Cię
Ucałuj mnie
Przywitaj paroma słowami
Nowego
Odnowionego
Nowo przybyłego niczym zmartwychwstałego
Jak feniks odrodzonego
Odświeżonego
Świeżo i na nowo poznanego
W pełnej godności
Mnie

Kiedy poznasz
Na tyle mnie
Że uwierzę w Ciebie
Zaspokuj sobą mnie
Pragne nazwac kogoś "skarbem"
Wpuścić do siebie
W mój świat
Nie patrząc na na ostrzeżenie
Przed ilością strat
Gdyż wiem że
One nie pojawią się
Zyskam a nie stracę
Znowu się zatracę
Bez opamiętania
Teraz za to w szczęście