Pamiętasz? Opowieść o Tygrysie?
Się denerwujesz! Już coś Cię gryzie?
Opowiedz mi, jak to nie idzie,
Mnie też oskarżasz, choć ja z Ciebie nie szydzę!
Opowiadasz, jak to nie masz ciężko!
Zwykły z Ciebie nastolatek stereotypowy.
Oj przepraszam! Dzisiaj już typowy!
Krzyczysz że nikt Cie nie rozumie
Opowiadasz takie "życiowe" mowy
I choć ich nie pojmujesz,
Do każdej okazji - cytat "życiowy",
Komuś skradziony,
Lecz przejrzyj na oczy!
Rozejrzyj dobrze się!
Widzisz groźnego Tygrysa?
Nie, tylko mnie!
I wiedz, że nie Ty,
Lecz ja jestem zły!
I wątpię czy kiedyś zrozumiesz,
Że słaby jesteś póki się nie opanujesz.
Nie gdy denerwujesz,
Podbitym okiem kogoś mianujesz,
Innym uderzeniem łaskawie "honorujesz"!
Należy walczyć z Tygrysem!
I wiem, że nie zmienisz tego z dnia na dzień,
Gdyż to nie jest sen.
Potraktuj to poważnie,
To nie internetowy mem,
Rozpocznij tą walkę...
I nie patrz na mnie!
Znajdź w tej walce własną pasję.
Bo to pasja,
Dobroć napędza.
Kontrast Twej pasji i złości,
W dobroci utwierdza.
To właśnie pasji,
Codzienny spokój zawdzięczam.
Zdradzę Ci sekret:
To Ty jesteś swym Tygrysem,
I póki tego nie zrozumiesz,
Tygrysa nie opanujesz.
Lecz gdy już to pojmujesz,
Władzę nad samym sobą odzyskujesz!
Lecz przyszłość przewiduję,
Gdyż kołem ona się toczy
I ja już tylko oczekuję,
Jakie gniewne żarty o tym wysnujesz,
Gdy tego nie zrozumiesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz