niedziela, 12 stycznia 2014

Wieczór

Znów nadchodzi Wieczór,
Zwiastun Nocy.
Muszę schować się za mur,
Nim wspomnienia nabiorą mocy.
Lecz to na nic,
Nie wołam pomocy,
Czas już minął,
Gdyż w szaleńczym mknął pędzie.

Znowu łzy,
popłyną wartkim potokiem.
Znowu krwi,
uraczę sie niczym sokiem.
Znowu odwagi,
muszę uraczyć się brakiem
Znowu wyrzuty,
sumienia pochłonęły mnie całkiem.
Znowu wyżuty,
z emocji przez czyn haniebny ten.
Znowu nadziei,
szukam, choć to nie ten sen.

wtorek, 7 stycznia 2014

Smutno mi ;<

Ten smutek,
Jest mi ciężko,
Piętno to jest skutek,
Coś we mnie pękło,
Już wchodzę na piętro,
Uciekam od tego,
Zamykam drzwi pokoju mego,
To jest zwykły splot zdarzeń,
Zwykły dzień,
Lecz uwolnił smutki i żale,
Pozbawił niektórych marzeń,
I ciągle trwam,
W smutku głębinie,
Powiem Wam,
Że zwykłe dnie,
To są te najsmutniejsze,
Pozbawiają energii życiowej,
Bardzo mnie,
Te dnie,
Te najzwyczajniejsze,
Są najzwyczajniej,
najSTRASZNiEjsze,
Najmniej zajęć,
Czuję się sam,
Więc czas spędzam,
Dając się smutkom i wpomnieniom objąć,
Chciałbym się czymś zająć,
Zamiast wszystką przeszłość wspomnieniem objąć,
Mimo to,
Spędzam czas nic nie robiąc,
Czasem leżąc,
YouTube oglądając,
Nawet lekcjami czasem się trudniąc,
Nieudolnie, brzydko i smutno rysując,
A także tak jak teraz,
Smutne teksty,
Wiersze,
Pisząc,
"Myśli-Twory",
Tworząc.

Tak bardzo bym chciał,
Tak wiele bym miał,
Choć jestem bez szans,
Gdybym tylko szanse dostał,
To juz prawie trans,
Czy to jest możliwe?

Rozpacz i smutek,
Trwoga i strach,
Nie pomoże trunek,
Mam kumpli w snach,
Wszyscy mnie zostawiają,
W żalach i smutkach.