Fascynuję się Tobą,
Pragnę się martwić wraz z Tobą,
Pragnę się martwić, co jest z Tobą,
Gdy zasnę wraz z Tobą,
Chcę śnić, o tym co będę robić z Tobą.
Tobą i tylko Tobą, Tobą, Tobą, Tobą, Tobą. Tobą. Tobą! Tobą!
Bo wiesz, chcę być z Tobą, Uwierz, że nie ze samym sobą,
Lecz z tą boską osobą, Nasze dusze żyć razem mogą
Twe serce nie zetnie się Trwogą
I gdy się obudzisz, ruszysz ledwie nogą,
Przytulę Cię całym sobą
I wykrzyczę tym co usłyszeć mogą
Że kocham być z Tobą
I wykrzyczę tym co usłyszeć mogą
Że kocham być z Tobą
I miłości mej tyle, że podzielę się nią z tymi co całe dnie robią,
Każdemu cząstkę wydzielę, temu co całe dnie pracuje,
Każdemu co po dniu ze zmęczenia pada, a żona go masuje,
I obiadem częstuje, by miał siłę wytrzymać kolejny ciężki dzień,
Każdemu cząstkę wydzielę, temu co całe dnie pracuje,
Każdemu co po dniu ze zmęczenia pada, a żona go masuje,
I obiadem częstuje, by miał siłę wytrzymać kolejny ciężki dzień,
I tak wytrzymuje każdy z nich,
z tych, ciężko pracujących,
Na lepsze życie, bezkompromisowo zasługujących.
Miłości mej tyle, że nie zliczysz ile,
W tej liczbie zamknięte każde z Tobą chwile
Te, dzięki którym przybieram na sile.
z tych, ciężko pracujących,
Na lepsze życie, bezkompromisowo zasługujących.
Miłości mej tyle, że nie zliczysz ile,
W tej liczbie zamknięte każde z Tobą chwile
Te, dzięki którym przybieram na sile.