wtorek, 1 marca 2016

Coś nowego ;-;

zastanawia mnie czy w takiej formie ma to wgl sens xd


=============================


Moja piękna, cześć i czołem, wiesz ta historia toczy się kołem, wstaję i upadam, z przegranymi idę pospołem i choć rady nie dam, to choć próbuję i stoję, wciąż je trzymam, kolejne nawet uroję sobie, nadzieje, wiesz czemu? Po temu, iż nadal mięknieję gdy przed Tobą stoję, wiedz że zawierzam Ci życie całe me swoje, tylko Tobie, przestanie być moje, a będzie Twoje, ciche zaklęcie, Ty się nie ważysz, ja je wypowiem, choć nie o tym marzysz, ja wiem.

-------------

I odważę się po raz drugi, to zostawi na mej twarzy bruzdy i smugi, ukradnę Im Cię, wezmę chrust i rozpalę ognisko, by było Ci ciepło, z modlitwą na ustach, by Ci serce zmiękło, by coś w nim pękło, w snach byś mnie z sobą ujrzała tam, by mnie opuścił ten przestrach, i znowu, bym wywołał u nich postrach, by ich od Ciebie wreszcie odpędzić, od Im podobnych, nie możesz się opędzić, nie będziesz się tym już martwić ni męczyć, to ja będę nad śledzeniem tej ścieżki ślęczyć, ten kwiat nigdy nie zwiędnie, za to rozkwitnie gdy klęknę, gdy się zmęczę, siebie znów zmienię, na Ciebie znów spojrzę i ujrzę jak... ufffff, ujrzę ten uśmiech i proszę nic nie mów, chwycę Twój tułów, złapię Cię w talii, choć mały i niski jestem, w zapachu konwalii, szczęśliwym będę, gdy uniosę Cię ponad siebie do światła gwiazd i ujrzysz świat cały, tylko po to by, zdobyć go w ramionach mych, nigdy nie ulegnę twarzom tym, choć pięknym i ponętnym, zarazem niezwykle groźnym i złym. Złapałaś mnie urokiem swym, uśmiechem tym ust Twych jakże pięknym. Nie bój się przyszłości, choć czeka nas w tym wiele radości i złości, w srebrnym do twarzy będzie Ci, przyjmij do wiadomości, że jak coś nie spodoba się mi, to tylko drobnostki. O Ciebie się martwię, że gdy na moment z objęć mych rąk wypuszczę, nie ujrzę Cię  i tylko już w piękne Twe słowa te wierzę, choć żalu mego nijak nie zmienię. Wciąż mijam tą scenę gdzie to wszystko zaczęło się, zostało samo wspomnienie i pytanie czy w samotności i Ty wspominasz mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz