Moja słodka czekoladko
Choć te słowa płyną gładko
To daj trochę kakao
Bo miłości mam mało
I pójdziemy na miasto
Kupię Ci czekoladowe ciasto
Choć mówisz o mnie głupek
To ja nie stoję jak ten słupek
Jak debil w miejscu
Nie stoję w Twym przejściu
I słyszę od Ciebie "to idiota"
Wiem, to uczuć słota
Jest dobrze, mówisz mocno
Ale widzę jak patrzysz w okno
Mówisz ta ściana jest zbyt twarda
I wola Twoja nie jest zbyt harda
I dlaczego na szczęście zamykasz drzwi
Proszę kumplu powiedz mi
Przyglądasz się wolnym mewom
W zamyśle patrząc na drzewo
Masz kakao pełen kubek
Wiesz że on pokona ten smutek
Życie swoje rozdrabniasz na mączkę
To materiał na długą książkę
Choć te słowa płyną gładko
To daj trochę kakao
Bo miłości mam mało
I pójdziemy na miasto
Kupię Ci czekoladowe ciasto
Choć mówisz o mnie głupek
To ja nie stoję jak ten słupek
Jak debil w miejscu
Nie stoję w Twym przejściu
I słyszę od Ciebie "to idiota"
Wiem, to uczuć słota
Jest dobrze, mówisz mocno
Ale widzę jak patrzysz w okno
Mówisz ta ściana jest zbyt twarda
I wola Twoja nie jest zbyt harda
I dlaczego na szczęście zamykasz drzwi
Proszę kumplu powiedz mi
Przyglądasz się wolnym mewom
W zamyśle patrząc na drzewo
Masz kakao pełen kubek
Wiesz że on pokona ten smutek
Życie swoje rozdrabniasz na mączkę
To materiał na długą książkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz