Uważacie że haniebna jest ucieczka? Lecz jest ona czasem lepsza, niż odurzanie kwasem, albo kreska, a z tego powodu płynie często ta jedna łezka, a jest ucieczka często chwalebna.
To zrozumiała, niegdyś pewna małolata, na którą wiele strachu się składa, historia jej pokrótce nie może być opowiedziana i wkrótce gdy sprawę sobie ze swej beznadziejności zdała, sobie powiedziała "wrócę, choć pewnie nie mam dokąd udać się" i pojechała w nieznane i się udała, jej ta historia, na dobre wyjść miała, lecz podczas donikąd podróży przeszłości się nadal powoli pozbywała, a na swej drodze wiele ciekawych miejsc spotykała, lecz w kilku się odnajdywała i sobie powiedziała, za setnym jak i za pierwszym razem, że sobie da radę tym razem, choć "o ucieczce od bólu marzę, to się nie złamię tym razem, dobrze znów zdecyduję zarazem". Choć pełna strachu i tchórzostwa, to się nie poddawała i w tym, jej odwaga się ukrywała, którą na nowo odnajdywała, że wystarczyło gdy to miejsce ujrzała, zamiast uciekać, w miejscu stała i nawet nie rozmyślała, się temu poddawała i w tym jej prawdziwa Istota początek brała. Znowu wstąpiła do studia tatuażu, tak tylko, dla odwagi czy kurażu, stary naszyjnik ściskała, i sobie dla ułudy, czy mirażu, że jest znów w domu, wyobrażała. Ta dziewczyna, miała wiele tatuaży i przy każdym nowym, kolejny jej się marzył, tyle tatuaży ile razy od zła uciekała, ile razy dobre co do złego przeczucie miała. Z każdym kolejnym tatuażem bardziej odporna na lęk i strach się stawała, już się przed nikim bronić nie bała, na wiele spraw, zdanie własne miała, a przede wszystkim zrozumiała, że z każdą używką jakaś jej część ulatywała, że z każdą złą znajomością, jej osobowość i siebie pewność ulatywała, podczas gdy, teraz to ona na niebiosa wzlatywała.
Podczas podróży, czas się dłuży, wszystko nuży, a każdy zrozumieć musi, gdzie postawić granicę, gdzie zbuduje mur i stanicę, a nie odda się uściskom miraży, gdyż o szczęściu za nic, każdy marzy, lecz tak się nigdy nie zdarzy, że ktoś rozda całe swe szczęście, a na siebie nie zważy. Ponieważ nie wiesz czy okazja się znów nadarzy, chcesz próbować co Ci los podsunie, lecz tragedia się wydarzy, gdy myśleć przestaniesz i miast bólu tych tatuaży, nosić będziesz ból na ciele i twarzy, gdy nad Tobą Twe świetne sposoby na szczęście zapanują, to te igły, tylko Ci żyły rozprują, a świetne do wdychania i łykania środki, otumanią i otrują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz